Portal / Historia Poniedziałek - 26 czerwca 2017 Jana, Pauliny, Rudolfiny      "Radośc jest jak kamień, który wrzucony do wody zatacza coraz większe kręgi". Adalbert Balling
Szukaj     Szukaj wg branż Dodaj wpis
Menu
Wortal P II - Pokolenie JP2W
Historia
[Lustracja

Krótka historia ziem powiatu nowosądeckiego.

1. Prehistoria.
2. Pierwsze wzmianki pisane.
3. Rozwój regionu.
4. Reformacja.
5. Potop.
6. Pod austriackim zaborem.
7. I wojna światowa i okres międzywojenny.
8. II wojna światowa.
9. Lata współczesne.

1. Prehistoria.

Początki osadnictwa na ziemiach Sądecczyzny sięgają górnego paleolitu około 20 tys. lat p.n.e. Pozostawione przedmioty codziennego użytku świadczą o zbieracko-łowieckim trybie życia. Kolejne odkrycia archeologiczne pochodzą z okresu neolitu, czyli jakieś 5-4 tys. lat p.n.e. Społeczeństwa półkoczownicze osiedliły się i zaczęły gospodarować na urodzajnej sądeckiej ziemi. Nic bliższego nie da się jednak powiedzieć o pochodzeniu i kulturze tych ludzi. Najprawdopodobniej byli to Germanie. Napływ Słowian na te tereny nastąpił po upadku potęgi Rzymu, gdy plemiona germańskie przenosiły się na lepiej zagospodarowane tereny zachodnie. W Naszacowicach powstał gród pełniący zarówno funkcje obronne, jak i mieszkalne. W IX wieku stał on się ważnym filarem państwa Wiślan. Po jego upadku, prawdopodobnie drewnianą konstrukcję pochłonęły płomienie, zaś region wszedł w skład nowo utworzonego państwa polskiego.

2. Pierwsze wzmianki pisane.

Pierwsze wzmianki pisane z 1224 r. mówią o kasztelenie sądeckim, który występował w roli świadka. 1241 roku przez tereny te przetoczyły się wojska tatarskie. Większość ludności została zabita lub zbiegła. Król Bolesław Wstydliwy oddał ziemie sądecką w zamian za posag przekazany na rozbudowę zniszczonej Małopolski swojej żonie, Kindze. Wprowadziło ona liczne ulgi podatkowe, co zachęciło do powrotu uciekinierów, a także nowych osadników niemieckich. W tym czasie siedzibę władz sądeckich przeniesiono z okolic Podegrodzia do Starego Sącza. Tam też Kinga sprowadziła zakon klarysek i uposażyła go w prawie wszystkie osady Sądecczyzny.

3. Rozwój regionu.

Leżącą na ważnych szlakach handlowych: z Gdańska przez Kraków do Węgier i z zachodu na Ruś ziemię sądecką zaczęto obwarowywać zamkami. Wykopaliska archeologiczne dowodzą istnienia kilkudziesięciu większych i mniejszych warowni. Dowodzi to znaczenia roli regionu w rozwoju, śmiało można powiedzieć, całej Polski. Znaczny rozwój osadnictwa dało wprowadzone w XIII wieku prawo niemieckie. Wacław II w 1292 przenosi miasto Sącz do wsi Kamienica, która leży nad bardziej znaczącym od Popradu, Dunajcem. Tak powstaje Nowy Sącz. Atrakcyjność ziem i niskie obciążenia na rzecz korony sprawiały, że w ciągu dwóch wieków XIV - XVI potroiła się ilość miejscowości regionu, osiągając liczbę 300. Wraz ze wzrostem ludności rozwijał się system folwarczno - pańszczyźniany. Chłopi mający wcześniej zdecydowanie większą swobodę, musieli odpracowywać pańszczyznę, a nie- jak poprzednio- dzierżawne. Nie mogli też bez pozwolenia właściciela opuszczać miejscowości. Oprócz szlachty ziemię mogli kupować mieszczanie. Dochodziło jednak do pewnych niesnasek wynikających z tego, iż szlachta musiała zbrojnie stawać w obronie ojczyzny, a mieszczaństwo posiadające ugory - nie. Zamek nowosądecki gościł wielu znamienitych gości, począwszy od Bolesława Wstydliwego, przez Władysława Jagiełłę; który na zamku w Nowym Sączu planował ze swoim stryjecznym bratem, Witoldem wojnę z Krzyżakami; a także Kazimierza Jagiellończyka, na Janie II Sobieskim kończąc.

4. Reformacja.

Duże posiadłości kościelne oraz gromadzone przez siostry klaryski bogactwa, również dziesięciny i inne daniny na rzecz kościoła dały żyzny grunt pod działania reformatorskie. W Lusławicach powstała znana nawet za granicami kraju szkoła ariańska, na potrzeby której otworzono tam nawet drukarnię. Rozwój protestantyzmu zakończyły prześladowania po wojnie ze Szwedami. Niesłusznie innowiercy bywali oskarżani o współpracę z potomkami wikingów. Wypędzeni z Sądecczyzny, a co za tym idzie i z Polski, zakończyli okres reformatorski. Wzrost znaczenia szlachty, a także elekcyjni królowie, którym bardziej zależało na relacjach z najmożniejszymi niż na losach społeczeństwa, nie wpływały pozytywnie na sytuację polskich mieszczan. Wojny, epidemie, pożary, powodzie zmniejszały wpływy do rozpasanych kies szlacheckich. Sposobem na to miał być zwiększony wyzysk chłopstwa. Kmiecie, nie mając pieniędzy, ograniczyli zakupy wyrobów rzemieślniczych, a coraz ubożsi rzemieślnicy kupowali mniej jedzenia i tak błędne koło się zamyka. Na domiar złego zmieniły się główne szlaki kupieckie na podbite przez Turków Południe, a warto pamiętać, że wszystkie trakty na Węgry krzyżowały się w Nowym Sączu.

5. Potop.

Koniec XVII wieku to koniec silnej Polski i powolna droga do upadku. Na kartach historii zapisał się jednak w tym okresie czyn wielce chwalebny. Otóż król Jan Kazimierz, uciekając przed szwedzką nawałnicą, w trosce o miasto kazał poddać je bez walki. Zdawał sobie sprawę z tego, jak ważny jest to ośrodek handlowo- kulturalny regionu. Nowy Sącz poddał się więc bez walki. Ciemiężone mieszczaństwo i okoliczni chłopi, którzy nie mogli znieść coraz większych kontrybucji, stanęli zbrojnie i wypędzili najeźdźców z miasta. Wojska Karola Gustawa wysłały doborową piechotę przeciw Polakom, jednak klęska oddziału była całkowita. Nie miał nawet kto donieść gubernatorowi w Krakowie, gdzie mieścił się szwedzki zarząd na tę okolicę, o porażce. Na pamiątkę tych wydarzeń wybudowano kapliczkę w miejscu pochówku żołnierzy skandynawskich, zwaną po dziś dzień „szwedzką”. Nowy Sącz był pierwszym polskim miastem uwolnionym spod jarzma „wikingów północy”. Nie był to jednak koniec zmagań wojennych. Kolejnym najeźdźcą byli sami Polacy z konfederacji barskiej. Nie zgadzali się oni na reformy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego znoszące m.in. liberum veto. Przegrali pierwszą bitwę z chłopstwem, niedaleko Tylicza. Wrócili wzmocnieni i pod wodzą Jerzego Marcina Lubomirskiego zdobyli Nowy Sącz. W 1770 roku wyparci zostali przez wojska królewskie wspierane przez Rosjan.

6. Pod austriackim zaborem.

Bunt polskiej szlachty przyczynił się do I rozbioru. Nowosądecczyzna trafiła pod panowanie austriackie. Utworzony został powiat sądecki, podległy okręgowi wielickiemu. Rozparcelowano też włości sióstr klarysek między nowo przybyłych na te tereny niemieckich kolonistów. Kolejna reforma administracyjna w miejsce powiatów i obwodów wprowadziła cyrkuły, stolicą jednego z nich stał się Nowy Sącz. Miasto zyskało na znaczeniu. Stabilizacja polityczno - gospodarcza przyczyniła się do rozwoju regionu. Rozbudowano drogi łączące Sądecczyznę z terenami położonymi na południe od Karpat, powstawały nowe szkoły, kwitł handel, rzemiosło i drobne usługi. Zwiększało się grono mieszkańców miasta, głównie kosztem okolicznych wsi, gdzie nieurodzaj, wyzysk i brak perspektyw zmuszały ludność do emigracji. Rabacja chłopska z 1846 roku, epidemie, klęska głodu oraz pożary z lat '90 XIX wieku ostudziły rozkwit całej Małopolski.

W 1876 roku połączono linią kolejową Nowy Sącz z Tarnowem, a osiem lat później przez Chabówkę z Krakowem. Stolica powiatu stała się ważnym węzłem kolejowym. Wybudowano również warsztaty kolejowe, dające pracę prawie tysiącu pracownikom, powstały osiedla robotnicze. Migracja ludności wiejskiej do miast nie spowodowała jednak poprawy sytuacji wsi, rozdrobnione gospodarstwa dawały nadal niewystarczające ilości żywności. Aby zmienić ten stan rzeczy, inwestowano w szkoły rolnicze.

7. I wojna światowa i okres międzywojenny.

Powiat w okresie I wojny światowej nie był areną jakiś specjalnie zaawansowanych działań. Do miasta praktycznie bez walki wkroczyli Rosjanie, wyparci następnie przez wojska austro- węgierskie i Legiony Polskie. Okres międzywojenny nie przyniósł ze sobą ożywienia gospodarczego. Odradzająca się ojczyzna potrzebowała kapitału, którego nie posiadali na ten czas Polacy. Są to lata stagnacji, które tylko w niewielkim stopniu powstrzymała rozbudowa zakładu taboru kolejowego.

8. II wojna światowa.

Druga wojna światowa dosięgła Sądecczyznę 6 września, kiedy to po zaciętych bojach Niemcy następnego dnia wkraczają do Nowego Sącza. Już w październiku rozwinęła się działalność konspiracyjna, polegająca głównie na przerzucie żołnierzy na południe do Węgier, a stamtąd do nowo tworzących się jednostek sił polskich we Francji. Drobne akcje dywersyjno - sabotażowe miały na celu raczej niezwracanie na tę okolicę większej uwagi okupanta, bo gdy nic się nie dzieje lub dzieje się za wiele, ściąga to niepotrzebne zainteresowanie. Dzięki tym założeniom kurierzy i odpowiedzialni za przerzuty ludzi partyzanci mieli względny spokój. Dopiero rok 1944 przynosi ożywienie zbrojnych działań wojsk podziemia tj.: pacyfikacje posterunków policji, ataki na oddziały patrolowe, tajne komplety, wydawanie prasy podziemnej. Wielu mieszkańców powiatu zapłaciło najwyższą cenę za udział w tajnych organizacjach. Najbardziej ucierpieli jednak sądeccy Żydzi. Zamknięto ich początkowo w utworzonym w dzielnicy zamkowej getcie, całe miasto zresztą ogłoszone zostało terenem karnym. Następnie większość Żydów wywieziona została do obozów koncentracyjnych. Wyzwolenie nadeszło z dniem 19 stycznia 1945 roku. Zginęło 20 000 tysięcy sądeczan, z czego około 18 000 stanowili Polacy pochodzenia żydowskiego.  

9. Lata współczesne.

Po wojnie ziemię sądecką włączono do województwa krakowskiego, a Nowy Sącz stał się siedzibą powiatu. Po odwilży roku 1956 wprowadzono nowatorski projekt zwany „eksperymentem sądeckim”. Był to program skierowany wyłącznie na rozwój tego regionu, w przeciwieństwie do planów centralnych. Na celu miał ożywienie aktywności gospodarczo-kulturowo-społecznej mieszkańców Sądecczyzny. Dzięki niemu odrodziła się społeczna inicjatywa ludności królewskiego grodu. Szybko odbudowano miasto nad Dunajcem. Fakt ten korzystnie wpłynął na okolicznych mieszkańców i był bodźcem do rozwoju całego regionu. W 1975 roku powstało województwo nowosądeckie, zniesione reformą administracyjną z 1999 roku. Po '89 r. przedsiębiorcza dusza mieszkańców powiatu zaowocowała powstaniem licznych i prężnie działających firm. Ostatnimi laty szczególny wkład włożono w turystyczną promocję Sądecczyzny. Czyste powietrze i piękne tereny pozwalają przyjezdnym oderwać się od codziennych problemów i nacieszyć duszę urokiem sądeckiej ziemi. 

 

 

Opracował Michał Krzyżak.

© Wszelkie prawa zastrzeżone - INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: IA Telekom