Portal Niedziela - 16 grudnia 2018 Albiny, Sebastiana, Zdzisławy     
Szukaj     Szukaj wg branż Dodaj wpis
Menu
2018-02-23 Walka o prawdę historyczną

Nie milkną komentarze po internetowym nagraniu video, w którym żydowska organizacja Ruderman Family Fundation ze Stanów Zjednoczonych wzywa USA do zerwania relacji z Polską. Klip filmowy mówił o „polskim holocauście”. Użycie takiego określenia stanowczo potępiają organizacje żydowskie działające w Polsce.


Specjalne oświadczenie wydał Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej.



„Padają w nim słowa „Polish Holocaust” – „Polski Holokaust”, na które to określenie nigdy się nie zgodzimy. Jest kłamliwe i szkodliwe – czytamy w dokumencie.



Film został potępiony m.in. przez izraelską ambasadę w Polsce. Ostro o klipie wypowiedział się David Harris, dyrektor generalny American Jewish Committee. Uznał ten materiał za jednostronny.



„Był Holokaust, który został wymyślony, zorganizowany od strony operacyjnej i który był prowadzony przez nazistowskie Niemcy. To właśnie Trzecia Rzesza sformułowała plany odnośnie >>ostatecznego rozwiązania<< kwestii żydowskiej. Nic z tych rzeczy nie jest oczywiste w klipie wideo” – napisał David Harris.



W filmie, który miał być reakcją na nowelizację ustawy o IPN, padają żądania, aby Stany Zjednoczone zerwały stosunki z Polską. Kłamliwy klip po licznych protestach internautów i organizacji, także żydowskich, został usunięty z serwisu YouTube.


Szybkie usunięcie spotu może mieć swój kolejny cel – podkreśliła prawnik mec. Agnieszka Zdanowska ze Stowarzyszenia Patria Nostra.



– Może jest tak, że jest to świadoma, krótka wrzutka, a zniknięcie ma jeszcze spotęgować efekty dyskusji na ten temat. Być może, gdyby ten klip był dłużej, to ten efekt pijarowy byłby znaczniej mniejszy – zaznaczyła Agnieszka Zdanowska.



Fundacja rodziny Ruderman usunęła materiał, ale nadal na swojej stronie zamieszcza petycję o zerwanie stosunków USA z Polską.


Na antypolski spot szybko zareagowała też Fundacja Filmowa Widnokrąg, która przypomina prawdziwy przebieg II wojny światowej [zobacz].


Wyprodukowany przez fundację Rudermana film, to także wojna propagandowa z Polską i z polskimi obywatelami. Z tej wojny cieszy się tylko jedna strona: Rosja – wskazał Marek Opioła, przewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych,



– Agenci wpływu, osoby, które tak naprawdę funkcjonują na terenie Europy Zachodniej – i nie tylko, również za Atlantykiem – skrzętnie są wykorzystywani przez służby specjalne, lecz nie tylko przez służby specjalne, ale też przez działania propagandy ze strony Federacji Rosyjskiej – akcentował Marek Opioła.



Historia kłamstwa na temat polskiego udziału w masowym mordowaniu Żydów jest powielana właściwie od II wojny światowej. W 1943 r. radio niemieckie usiłowano obarczyć Polaków odpowiedzialnością za likwidację Getta w Warszawie. Potwierdzają to dokumenty Armii Krajowej, które trafiły do delegatury Rządu RP na kraj.



„Radio Niemieckie rozprzestrzenia wiadomość jakoby ludność Warszawy oburzona zbrodnią katyńską przeprowadza likwidację getta warszawskiego? Dziś otrzymałem również wiadomość jakoby 23 kwietnia został wydany w Berlinie dodatek nadzwyczajny w duchu powyższej tezy propagandowej” – czytamy w piśmie AK.



Podobne działania ze strony Niemiec miały miejsce już wcześniej – dodał dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej.



– Na przykład były wytyczne Heinricha Himmlera z roku 1941 przy planie „Barbarossa”, mówiące o tym, żeby wywoływać lub wspierać spontaniczne pogromy na Żydach na Kresach Wschodnich, więc Niemcy od zawsze starali się pokazywać Polaków jako antysemitów – podkreślił dr Mateusz Szpytma.



Także minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz podkreślił, że spot  w żaden sposób nie zagraża stosunkom polsko-amerykańskim. Dodał, że, co prawda, Stany Zjednoczone zwróciły się do Polski z pewnymi sugestiami dotyczącymi interpretacji ustawy o IPN, jednak nie chodzi o treść ustawy, a o jej pewną interpretację. Premier Mateusz Morawiecki odnosząc się do tych słów zaznaczył, że obecna nowelizacja ustawy nie jest jedyną tego typu propozycją w polskim prawodawstwie.



Między rokiem 2006 a 2008 już podobne prawo – a w dużym stopniu nawet bardziej rygorystycznie egzekwowalne wtedy ze względów proceduralnych – obowiązywało, i nikt przeciwko temu nie protestował – zwrócił uwagę szef rządu.



Prezydent RP Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o IPN i w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Szef państwa polskiego chce, by Trybunał zbadał, czy karalność za przypisywanie Polakom zbrodni niemieckich nie ogranicza w sposób nieuprawniony wolności słowa.


TV Trwam News/RIRM


Źródło: radiomaryja.pl, 22 lutego 2018





mj


Aktualności
ARCHIWUM
© Wszelkie prawa zastrzeżone - INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: IA Telekom