Portal / Dom i rodzina Czwartek - 30 marca 2017 Amelii, Dobromira, Leonarda     "To człowiek człowiekowi najbardziej potrzebny jest do szczęścia." - Paul Holbach
Szukaj     Szukaj wg branż Dodaj wpis
Menu
Dziecko to nie surowiec do badań
Oddać rodzinie to, co się jej należy
Człowiek to nie surowiec do badań
Dzisiejsza rodzina, Jaka jest - Jaka powinna być.
Familia unida! Rodzina zjednoczona!
Miłość a granice akceptacji
Rodzina i rodzice niedocenieni
Informacja rządu o sytuacji społecznej i materialnej rodzin
Uratowałam zycie syna
Technologia w służbie życiu
120 zł na każde dziecko
Rodziny wielodzietne? Ależ tak!
Zablokować finansowanie badań na komórkach macierzystych
ZABIJANIE DZIECI NIENARODOZNYCH JEST JAK HOLOKAUST
ZASIŁEK RODZINNY
Mamo nie pij!
Gry a zmiany w mózgu - psychologia

Jako "przełomowe" określiło czasopismo "Nature" amerykańskie badania nad nową metodą uzyskiwania komórek macierzystych pobranych z ludzkich embrionów. Naukowcy, którzy mają się nią posługiwać, twierdzą, że nie prowadzi ona do unicestwienia dzieci w prenatalnej fazie rozwoju. Stanowisko Kościoła katolickiego nie pozostawia jednak żadnych wątpliwości: człowiek, na żadnym etapie życia, nie może być traktowany jak surowiec do badań.

Choć w laboratorium być może udało się nie zniszczyć "pozostałych po sztucznym zapłodnieniu" embrionów, nie ma informacji o tym, co się później z nimi stanie. Nie ma też potwierdzenia, że takie badania w dłuższej perspektywie czasowej są bezpieczne i nie zagrażają ludzkiemu życiu.
Nawet jeśli nie dojdzie do śmierci dziecka, od którego pobrano komórkę w tak wczesnym stadium rozwoju, to nie można wykluczyć późniejszego ryzyka powikłań - tłumaczą naukowcy. W świetle zasad etycznych mamy tu do czynienia z niedopuszczalnymi eksperymentami na ludzkim życiu.
- Nawet jeśli nie dochodzi do śmierci zarodka, to w dalszym ciągu są to eksperymenty - powiedział nam dr Marek Czachorowski, etyk z KUL. Jest to manipulacja na osobie ludzkiej, na co nie wolno nigdy dać przyzwolenia, tłumaczył.
Wczoraj PAP poinformowała, że naukowcy z amerykańskiego Advanced Cell Technology w Massachusetts opracowali metodę pobierania jednej komórki z embrionu we wczesnym stadium rozwoju (8-10 komórek) i rozwijania z niej poza organizmem całej kolonii embrionalnych komórek macierzystych, co dotychczas zawsze wiązało się z zabiciem dziecka. Metoda, testowana w ubiegłym roku na myszach, ma przypominać tę, którą stosuje się w badaniach genetycznych wykonywanych przy zapłodnieniu in vitro, kiedy istnieje podejrzenie, że dziecko może być obciążone poważną wadą genetyczną (w takim wypadku jest uśmiercane).

Bez myślenia o konsekwencjach
- Jest tu wiele niewiadomych - tak skomentował tę informację dr Marek Czachorowski. - Na pewno istnieje wiele zagrożeń, o których się nie mówi, bądź nawet nie wie - podkreślił. Jego zdaniem, zabrakło np. informacji o tym, co dalej dzieje się z embrionami, z których zostały pobrane komórki. Choć na razie nie udało się ich zabić, nie ma także potwierdzenia, czy w eksperymencie były nieudane próby i ile ich było. - Na starcie naukowcy nie mieli przecież pewności, że nie uszkodzą embrionów - tłumaczył. Czachorowski podkreślił, że w dziedzinie tak mało poznanej powinna obowiązywać zasada zwiększonego niebezpieczeństwa. - Niektóre działania są niedopuszczalne i na pewno należą do nich te badania - stwierdził. W jego przekonaniu, ani Kościół, ani obrońcy życia nie zmienią w tej kwestii zdania i nadal będą przeciwni takim eksperymentom.
- Embriony, również te pochodzące z zapłodnienia in vitro, to początek życia człowieka - a on od samego początku ma prawo, aby żyć i znajdować się pod prawną ochroną - uważa bioetyk Hanna Wujkowska. - Badania prowadzone z naruszeniem tego prawa należy uznać za barbarzyństwo - zaznaczyła.
Nowa metoda pozyskiwania komórek macierzystych z ludzkich embrionów nie jest bardziej moralna niż każde inne sztuczne ich wykorzystanie. Naukowcy nie są w stanie przewidzieć długoterminowych konsekwencji swoich eksperymentów. Argument ten pojawiał się m.in. w dyskusji nad finansowaniem przez UE badań nad komórkami macierzystymi pobieranymi z dzieci w pierwszej fazie życia. Zdecydowane stanowisko w tej sprawie zajmuje Kościół. "Postęp techniczny traktujący istoty ludzkie jako zwykły surowiec do badań jest w rzeczywistości regresją w naszym człowieczeństwie" - napisał w lipcu ks. kard. William Keeler, który w amerykańskim Episkopacie jest odpowiedzialny za kwestie bioetyczne. W ten sposób zaprotestował przeciw finansowaniu przez Stany Zjednoczone badań na komórkach macierzystych pochodzących z ludzkich embrionów. Jego zdaniem, badania takie powinny zostać odrzucone "w imię zdrowej etyki i odpowiedzialnej nauki".
Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej, która uznała za "cios w ochronę embrionów" podjęcie przez Parlament Europejski decyzji o finansowaniu ze środków UE badań nad pobranymi z ciał najmniejszych dzieci komórkami macierzystymi, oświadczyła, że niedopuszczalne jest zarówno motywowane potrzebami postępu naukowego niszczenie ludzkich embrionów, jak też badania nad pobranymi z nich komórkami macierzystymi.
Polska jest jednym z krajów, które całkowicie sprzeciwiają się takim badaniom i ich finansowaniu.
Anna Skopinska "Nasz Dziennik" 2006-08-24
© Wszelkie prawa zastrzeżone - INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: IA Telekom